Jerzy Fryderyk Haendel

I Bach, i Haendel zawdzięczają wiele potomnym. Potomni - po wielu latach - dokonali drugiej ważnej pracy (pierwszą była twórczość samych kompozytorów), przyczynili się do renesansu muzyki tych twórców.

Haendel był sławny za życia, a po śmierci nie był tak zapomniany jak Bach, ale przecież nie cały Haendel, lecz jego oratoria, nie wszystkie oratoria, lecz głównie - Mesjasz. Obaj urodzili się w tym samym roku, obaj zmarli w tym samym dziesięcioleciu, obaj w starości utracili wzrok, obaj wyszli w latach młodości z tego samego kręgu niemieckich organistów i kantorów. Nigdy się jednak nie spotkali. Haendel był bogatym twórcą oper, był podziwiany, błyszczał; Bach służył na dworach książęcych, lub działał jako organista, i tworzył w zaciszu domowym swoje skromniej pomyślane dzieła. Obaj byli geniuszami swojej epoki. Wszystkie teorie zawodzą wobec nich: Bach pochodził z rodu muzyków, w rodzinie Haendla nie było muzyków. Urodzeni w odstępie kilku tygodni i w miejscach wcale nie oddalonych od siebie - różnili się we wszystkim.

Jerzy Fryderyk Haendel (w Niemczech: Handel, wym. hendel, 1685-1759) urodził się w Halle, naukę muzyki rozpoczął mając osiem lat. Ojciec-nadworny książęcy cyrulik i ceniony znachor - nie chciał, by syn jego został muzykiem. Muzycy nie byli szanowani, przeważnie służyli, należąc do kasty niższej, choć skądinąd w tym czasie włoscy kompozytorzy oper (Haendel pójdzie w ich ślady) potrafili na ~ swojej sztuce robić już niezłe majątki. Przeznaczony do zawodu prawniczego (marzenie ojca, który zmarł, kiedy Haendel miał 11 lat), kształcił się w naukach muzycznych pod kierunkiem organisty F. W. Zachowa. Studiował prawo i muzykę, był organistą, dużo komponował. W 1703 opuścił Halle i przeniósł się do Hamburga. Tu był skrzypkiem i klawesynistą świeżo założonej opery. Działali w niej Reinhard Keiser i Johann Mattheson, z którym Haendlowi, mimo iż przyjaźnili się, przyszło się pojedynkować. Tu powstała pierwsza opera Haendla, Almira - dzieło, które od razu przyniosło mu ogromny sukces.

Nikomu się ze swoich planów nie zwierzając, Haendel udaje się do Włoch - do Wenecji, Florencji, Rzymu i Neapolu. Chciał tu na miejscu nauczyć się sztuki pisania włoskich oper, ale w Rzymie nie było sceny operowej i Haendel zajął się pisaniem muzyki kościelnej. Namawiany - bezskutecznie - do przejścia na katolicyzm, przestaje zajmować się muzyką kościelną i zwraca się ku operze.

W 1707 roku 22-letni Haendel komponuje i wystawia we Florencji swoją pierwszą włoską operę Rodrigo, w Rzymie i Neapolu słyszy swoje pierwsze oratoria i kantaty. W 1710 obejmuje na krótko stanowisko nadwornego dyrygenta w Hanowerze, przedtem jeszcze wystawia w Londynie operę Rinaldo, osiągając wielki sukces i utwierdzając się w przekonaniu, że w Londynie miałby największe pole do działania. I Anglia stała się jego drugą, być może właściwą ojczyzną. Przez 20 lat prowadził operę włoską w Londynie, nie bez trudu przecież, bo jego konkurentami byli intrygujący przeciw niemu na różne sposoby Włosi (na jakiś czas był nawet zmuszony ustąpić ze swego stanowiska), nadto pojawiła się w tym czasie w Anglii moda na operę rodzimego gatunku, m.in. Beggar's Opera (operę żebraczą; twórcami jej byli Gay i Pepusch), dość skutecznie odciągającą publiczność od opery włoskiej. Do 1741 Haendel napisał aż 47 oper; wśród nich Juliusz Cezar, Tamerlan i Rodelinda stanowią jego szczytowe osiągnięcia na tym polu. W 1738 pisze słynną operę Kserkses, z fascynującą arią początkową, która pod nazwą Largo obiegła cały świat i stała się bodaj najpopularniejszym utworem Haendla.

Począwszy od 1732 kompozytor zajmuje się twórczością oratoryjną; pisze jednocześnie wspaniałe koncerty organowe. W 1742 kończy swoje najdoskonalsze dzieło, oratorium Mesjasz. Do roku 1757 Haendel zdążył napisać 32 oratoria. Przez ostatnie 6 lat życia kompozytor był niemal niewidomy, mimo to dyrygował, dawał koncerty muzyki organowej i przerabiał liczne swoje wcześniejsze utwory.

Oratoria Haendla stanowią jego największy tytuł do chwały w dziejach muzyki. Być może bogata twórczość operowa była dobrą szkołą dla twórczości oratoryjnej kompozytora. W tym czasie poszczególne gatunki muzyki nie różniły się tak znacznie między sobą, jak to miało miejsce w późniejszych czasach. Powstałe w Anglii oratoria Haendla ograniczają się do tematów biblijnych i mitologicznych. Wielkie oratoria biblijne (Saul, Izrael w Egipcie, Samson, Juda Machabeusz) opierają się na wątkach walki o oswobodzenie uciśnionego ludu izraelskiego z niewoli; arie i chóry przeciwstawione są tu sobie z maestrią, jaką możemy spotkać tylko w pasjach Bacha. Słynny Mesjasz uchodzi za dzieło najlepsze. Faktem jest, że wywierało ono na słuchaczach wrażenie tak wielkie, tak podniosłe, że w czasie wykonania wspaniałego Alleluja angielska publiczność wstawała z miejsc, uniesiona potęgą oddziaływania muzyki (ten zwyczaj zachował się do dziś).

Niemal wszystkie oratoria Haendla składają się z trzech części, podczas gdy oratoria włoskie były dwuczęściowe, i niemal wszystkie dzielą się - na wzór opery - na sceny i akty. Ważną rolę w oratoriach Haendla zajmują chóry, co wynikało tyleż z tradycji niemieckich, co z tradycji form kościelnej muzyki angielskiej, której wzorem były hymny Henry Purcella. W niektórych oratoriach (Izrael w Egipcie) chóry przeważają bardzo wydatnie (7 arii solowych i aż 23 części chóralne), w wielu z nich akcja dramatyczna ilustrowana jest obrazami muzycznymi (plaga szarań-czy, pioruny, ciemności czy grad, których przedstawienie zostało w Izraelu w Egipcie powierzone chórowi). W oratoriach Haendel jest kompozytorem angielskim w każdym calu. Tekstów dostarczali mu poeci angielscy S. Humphrey, Ch. Jennens i T. Morell. Typowo angielskie dzieło, Oda na cześć św. Cecylii (patronki muzyki), stało się utworem niemal kultowo - narodowym.

Ważne miejsce w twórczości Haendla zajmują jego utwory instrumentalne, a zwłaszcza concerti grossi, pisane głównie na smyczki, ale z tak eksponowanymi obojami, że mogłyby uchodzić za koncerty obojowe. Tu też należą słynne koncerty organowe, wykonywane na koncertach pomiędzy częściami oratoriów (część z nich jest oparta na materiale wcześniejszych dzieł instrumentalnych kompozytora), a nadto kompozycje kameralne (sonaty instrumentalne) i for-tepianowe ujęte w kilku zbiorach. Wśród utworów orkiestrowych najbardziej znane są: Muzyka na wodzie (1717) i Muzyka sztucznych ogni (1749); wśród dzieł fortepianowych - Wariacje na temat melodii "Kowal" z Suity E-dur.

Już za życia Haendel, uważany za największego kompozytora angielskiego wszystkich czasów, otrzymywał dożywotnio znaczną pensję; pracował za pięciu, jego dorobek twórczy okazał się olbrzymi, zajmując w zbiorowym wydaniu 100 tomów. Styl Haendla uważa się za syntezę stylu trzech elementów narodowych: włoskiego, niemieckiego i angielskiego. Jego muzyka należy bardzo wyraźnie do późnego baroku, jest w pełnym sensie typowa dla swojego czasu, co widoczne jest zwłaszcza w typie kadencji harmonicznych i podstawowych formuł melodycz-nych. Haendel jest bardziej tonalny od Bacha, bardziej konwencjonalny, bardziej homofoniczny i diatoniczny, w rytmice uderza prostota, charakterystyczne są wyraziste rytmy punktowane. Jest oryginalny w tematyce (charakterystyczne są linie melodyczne rozpoczynające się od długo trzymanej nuty, w chórze zwracają uwagę wysokie nuty w dolnych głosach i niskie w górnych). Muzyka Haendla ma często charakter monumentalny, co wiąże się ze spokojem jej toku i wypływa z wielkości ducha kompozytora.